Jak określić przyjaźń w XXI wieku?
Kolejna kartka z dziennika….
A czy nadal aktualna?
Jak określić przyjaźń w XXI wieku?
Czym dla nas we współczesnym świecie jest przyjaźń? Czy jest ona dla nas jedną z cnót, jak to ją nazywał Arystoteles? Czy jest to nasz rodzaj psychoterapii ? Jak można określić przyjaźń w tym 21 wieku? O ile tak owa istnieje?
Najlepiej jest zajrzeć do encyklopedii i sprawdzić czym ona jest, bądź zapytać się rodziców, znajomych, bądź nieznanego na przechodnia. „Czym według Pana/i jest przyjaźń w czasach współczesnych?”. Usłyszymy mnóstwo różnych odpowiedzi, komentarzy, opinii na ten temat, ale wszystkie one będą miały jakąś część wspólną, podobną do siebie.
Według internetowej definicji:
Przyjaźń – według Arystotelesa, jedna z cnót, chociaż, w przeciwieństwie do cnót kardynalnych, nie jest ona cnotą normatywną. Filozof ten twierdzi także, że istnieje kilka rodzajów przyjaźni: idealna (teleia philia, będąca wartością samą w sobie), oraz takie, z których każda ma spełniać pewien cel (przyjemność lub użyteczność).Większość ludzi uważa, że ich przyjaciele dobrze ich znają. Jednak badania wykazały, że w większości przypadków jest to złudzenie związane z chęcią poprawy samooceny. Wierząc, że przyjaciołom zależy na nas, budujemy poczucie własnej wartości. Przyjaźń w kontekście socjologicznym jest silnie związana z nie przyjaźnią. Wspólny wróg bardzo skutecznie cementuje więzi między przyjaciółmi, a jednym z narzędzi służących do tego jest plotka. Przyjaciele mają tendencję do wyolbrzymiania negatywnych cech swych nieprzyjaciół i pomijania ich cech pozytywnych.[1]
Jest to więź pomiędzy różnymi ludźmi, łącząca ich w sposób mentalny, fizyczny, psychiczny. Łączy ich wspólna pasja, zainteresowania, upodobania, zajęcia. Więzi przyjaźni możemy dostrzec w wielu zespołach muzycznych, ekipach tanecznych, grupach zawodowych, paczkach znajomych (studentów), lub znajomych ze studiów. Mamy również biologiczne upodobania związane z chęcią zaprzyjaźnienia się z innymi ludźmi. Jak wynika z badań:
[…] przyjaźń może mieć tło genetyczne: najsilniejsze więzy łączą nas z ludźmi genetycznie do nas podobnymi. Może to jednocześnie tłumaczyć istnienie uprzedzeń rasowych i innych form ksenofobii.[2]
Po drugie sam akt nawiązywania przyjaźni ma również podłoże biologiczne jest ściśle związany z tak zwanym pierwszym wrażeniem. Z badań wynika, że:
nieświadomą decyzję o chęci bliższego poznania danej osoby podejmujemy w ciągu zaledwie 10 minut od pierwszego kontaktu z nią.[3]
Rozróżniamy wiele odmian przyjaźni zaczynając od damsko-damskiej, męsko-męskiej, damsko-męskiej, człowiek-zwierzę, człowiek-wymyślony przyjaciel, człowiek-natura, człowiek-jego wewnętrzne ja, a kończąc na relacji człowiek-świat duchowy. Każda z nich w jakiś sposób wpływa na człowieka i jego zdrowie psychiczne i równowagę stanu biologicznego. Jedni mówią, że nie może istnieć przyjaźń damsko-męska bez miłości między nim. Owszem jest w tym jakaś prawda, więź jaka łączy tych ludzi jest jedną z silniejszych i zawsze istnieje ryzyko powstania między nimi miłości. Ale jaki wymiar osiągnie to uczucie zależy i włącznie od nich samych. Czy to będzie miłość platoniczna, braterska oparta tylko na wzajemnym wspieraniu siebie w trudnych chwilach albo, w niektórych przyjaźń damsko-męska dała początek wieloletnim związkom, lub małżeństwom.
Czym sen dla ciała, tym przyjaźń dla ducha – odświeża siły
Cyceron
A co jeśli przyjaźń nie istnieje już w tym wieku? To jak nazwać tą relacje między ludźmi, tą więź? Uzależnieniem? Przymusem? Kaprysem? Do czego może służyć przyjaźń, a raczej ta relacja między ludźmi w tym wieku? Może do uzyskania lepszego statusu wśród innych, ustawienia się wysoko w drabinie hierarchii towarzystwa albo do zaspakajania potrzeby wygadania się i wyżalenia. Zwykłego wykorzystania drugiej osoby, by ta potwierdzała nam, że „to co robie jest dobre i słuszne” i broń Boże nigdy nie spróbowała mnie skrytykować i powiedzieć co ona tak naprawdę myśli na dany temat, lub mój.
Czy tak wyglądają Twoje relacje z innymi ludźmi, lub Twoi „przyjaciele” tak traktują Ciebie? Jeśli tak to zastanów się, czy tego tak naprawdę oczekujesz od niej, lub od niego? Albo czy Ty tak traktujesz innych? Naprawdę proponuję Ci zastanów się i zadaj sobie sama, sam pytanie „czy tak sobie wyobrażasz przyjaźń?”.
Chcąc być czyimś przyjacielem, trzeba stać się godnym przyjaźni
Mikołaj Gogol
W sumie dlaczego taki obraz przyjaźni nas nie dziwi? Czy to nie jest już współczesne zniekształcenie pojęcia jakim była i jest przyjaźń? Socjologów nie dziwi, ponieważ z punktu socjologicznego:
„[…] przyjaźń to jest silnie związana z nie przyjaźnią. Wspólny wróg bardzo skutecznie cementuje więzi między przyjaciółmi, a jednym z narzędzi służących do tego jest plotka.”[4]
Przyjaciele mają tendencję do wyolbrzymiania negatywnych cech swych nieprzyjaciół i pomijania ich cech pozytywnych. Czy taki obraz częściej możemy zauważyć w XXI wieku? Czy to prawda, że w tym wieku ludzie żyją w nieustannej wojnie i nieprzyjaźni? Czy wciąż dążymy do tego, by być lepszymi od innych, mieć i posiadać więcej niż on, ona, oni? Czy aż tak się zaślepiliśmy własnym egoistycznym ja?
Dlaczego ludzie w tym wieku (nie bójmy się go nazwać po imieniu) egoizmu już zapomnieli jakim pięknym darem jest ofiarowanie się drugiemu człowiekowi? Bycie dla niego otuchą, wsparciem, bratem, siostrą, aniołem stróżem, spowiednikiem, terapeutą. I tak można wciąż wymieniać te synonimy określające tą jedną osobę na którą mówimy przyjaciel. Czy wciąż na świecie, w Polsce, w Gdańsku, gdziekolwiek można spotkać taki wymiar przyjaźni? Gdzie jeden drugiemu się poświęca i w zamian niczego nie oczekuje, no chyba, że naszego uśmiechu. Który i tak nas wiele nie kosztuje. Dla mnie osobiście uśmiech jest najcenniejszą zapłatą i darem jakim mogą mi się, lub ja im od wdzięczyć. W tym prostym geście zawierają się najpiękniejsze słowa „dziękuje”, „dobrze, że jesteś”, a nawet „kocham cię”. Ciesz się jeśli zaznasz w życiu choć przez krótką chwile takiej przyjaźni, w jakiej ktoś odda Ci się w całości, a w zamian starczy mu tylko Twój mały uśmiech.
Dobry przyjaciel jest wielkim darem nieba
Platon
Gdzie przyjaźń jest prawdziwa, tam jedna dusza ożywia dwa ciała
Arystoteles
Przyjaciel
„Nawet cień przyjaciela starczy,
aby uczynić człowieka szczęśliwym.” Menander
Idę sam…
idę sam przez las?
idę sam przez dolinę?
Czy idę sam?
jest zimno…
pochmurny dzień…
szarość wokół mnie…
Idę sam..
idę sam po plaży?
idę sam po moście?
Czy idę na pewno sam?
słońce wyszło zza chmur…
ujrzałem go…
choć czułem i słyszałem wcześniej…
choć czułem i słyszałem…
to nie widziałem.
Nie idę już sam…
nie idę już sam…
przez las…
dolinę…
po plaży…
moście…
w końcu nie idę już sam,
bo w końcu ujrzałem…
swój cień,
swojego towarzysza,
swojego przyjaciela!
przyjaciela!
[1] http://pl.wikipedia.org/wiki/Przyja%C5%BA%C5%84
[2] http://www.eurekalert.org/pub_releases/2005-07/aps-ogm072605.php
[3] http://www.eurekalert.org/pub_releases/2004-09/osu-sf090704.php
[4] http://www.eurekalert.org/pub_releases/2005-11/cdri-gct111305.php